...za pięćdziesiąt lat nikogo nie będzie interesować wynik konferencji, które dzisiaj wypełniają nagłówki gazet. Ale jeśli w czerwcowym świetle poranka wychyli się zza krzewów groźnie porykujący lew, to nawet za pięćdziesiąt lat ludziom mocniej zabiją serca. I wszystko jedno, czy będą to bolszewicy, czy demokraci, czy mówią po angielsku, rosyjsku, niemiecku, czy w suahili. I będą stać oniemiali, ściskając sąsiada za rękę, gdy po raz pierwszy w życiu ujrzą stado dwudziestu tysięcy zebr ciągnących przez bezkresną sawannę . Bernhard Grzimek, 1959
niedziela, 20 listopada 2005
Dioskorides to mój najczęściej używany nick internetowy. Rózne reakcje są na ten nick,- "a co to znaczy"- "a co to jest"- "ale żeś se nicka wymyślił, jak to sie czyta -dioskorajders??" Otóż nie ,czyta tak jak sie pisze. Słowo a raczej imię utkwiło mi w głowie na studiach, podczas pierwszych wykładów z toksykologii, przy omawianiu rysu historycznego. Dioskorides Pedanius albo też Dioskurides Pedaniusz żył w I w.n.e. był greckim lekarzem i uczonym, w służbie cesarzy rzymskich Nerona i Wespazjana. Uczestnicząc w wyprawach wojennych zbadał i opisał działanie kilkuset gatunków roślin; jego imieniem nazwano pochrzynowate (Dioscoreaceae); ponadto opisał produkty zwierzęce o znaczeniu dietetycznym i leczniczym a także toksykologicznym. Stworzył dzieło "De materia medica"gdzie jako pierwszy sklasyfikował trucizny i substancje lecznicze dzieląc je na zwierzęce i roślinne, jako pierwszy też zalecał w swym dziele kalendarzyk : D ,zaczął wyliczać „bezpieczne dni”. Gwarantował, że „bezpieczne stosunki” są pięć dni po menstruacji.Ja osobiscie polecam bardziej pewne środki. Jednakże mówiąc o ziołolecznictwie i truciznach , trzeba powiedzieć że za prawdziwego prekursora toksykologii uważa się Paracelsusa (który uważany był za pierwowzór Fausta Goethego).Paracelsus jest ojcem złotej zasady toksykologii "Wszystko jest trucizną i nic nią nie jest, to dawka decyduje o tym czy coś jest trucizną czy nie". Mówiąc o dawce musze troszke z obowiązku namieszać ,i dodać na marginesie, że dawka to nie tylko jednorazowe przyjęcie, ale także czas ekspozycji na truciznę.Dalej nie będę zanudzał jak jakieś pytania to czekam. dioskorides wygladał najprawdopodobniej o tak: kompletnie do mnie nie podobny :)
14:02, dioskorides
Link Komentarze (3) »
niedziela, 13 listopada 2005
Dzisiaj podziele sie moim tekstem , który swego czasu ukazał sie na stronie www.joemonster.org: Opowiemy dziś sobie o korzeniu (radix) który jest jednym z najważniejszych i najbardziej potrzebnych organów. Korzeń - zwykle ukryty i niewidoczny, jest ważnym organem pełniącym wiele funkcji. Zaliczyć do nich można m.in. przytwierdzenie do podłoża, jak wiadomo przytwierdzanie jest czynnością dość absorbującą, nie polecam przytwierdzania bez odpowiedniej doniczki zabezpieczającej w którą wkładamy korzeń, gdyż można popaść w Bagno zwyczajne (Ledum palustre). Przytwierdzanie do podłoża bez zgody naszej roślinki może skończyć się bliznami na twarzy, wywołanymi przez Drapacz lekarski (Cnicus benedictus), a wtedy Lipa (Tilia sp.) bo wyglądamy jak cienki Barszcz zwyczajny (Heracleum sphondylium),albo inny Burak zwyczajny (Beta vulgaris) a wówczas nie spojrzy na nas nawet przeciętna roślina np. Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum). Korzeń służy do pobierania wody i soli mineralnych, w innych przypadkach jak wiadomo korzeń pełni raczej funkcję pompy tłoczącej niż ssącej. Bardzo polecam zestaw młodego botanika czyli zestawienie wspomnianej pompy tłoczącej z pompą ssącą do tego celu może posłużyć nam na przykład Jemioła pospolita (Viscum album) rosnąca często przy drogach szybkiego ruchu , należy uważać gdyż jemioła jest półpasożytem i zasięg ssący z korzenia przechodzi na kieszeń. Korzeń jak wiadomo odpowiada za gromadzenie substancji zapasowych i rozmnażanie wegetatywne - ale tylko u zielska, w innych przypadkach pod korzeniem występują bulwy w których gromadzą się związki odpowiedzialne za rozmnażanie generatywne. Rozmnażanie te może nastąpić w wyniku symbiozy z wieloma roślinami, stymulujących korzeń do wydzielenia wspomnianych substancji. W sezonie letnim w klimacie nadmorskim często taką rośliną jest Kocanka piaskowa (Helichrysum arenarium) dochodzi często wtedy do zaniedbania odpowiedniego zabezpieczenia, wskutek czego mamy do czynienia potem z Macierzanką piaskową (Thymus serpyllum). W sezonie zimowym gdy promienie słoneczne nie nagrzewają już tak roślin i przy braku sztucznego naświetlania, występuje symbioza z Jasnotą białą (Lamium album). Nie polecam kontaktu naszego korzenia z roślinami z rodziny Rosiczek, nawet jeśli to będzie Rosiczka wąskolistna (Drosera capensis). Szczególnie uciążliwą może okazać się roślina zwana Krwawnikiem pospolitym (Achillea millefolium). Natomiast doskonale udaje się symbioza korzenia z Wełnianką pochwowatą (Eriophorum vaginatum) wpływ długości specyficznego meszku wytwarzanego przez wełniankę na jakość symbiozy zależy od upodobań osobniczych korzenia. Zdarza się również, choć nie są to częste przypadki w naszym kraju, symbioza z Czarnuszką siewną (Nigella sativa). To by było na tyle, ciąg dalszy być może nastąpi. Życzę wszystkim udanej hodowli roślin i aby jej nie zakłócała Cykoria podróżnik (Cichorium intybus).
11:17, dioskorides
Link Komentarze (1) »
środa, 09 listopada 2005
Witam dziś część trzecia homonimów i chyba ostatnia wrzuce to wszystko co mam jak najszybciej i zaczne tworzyć cos nowego, bo sie troszke uzbierało 1.gil-ostatnim razem zapomniałem o pewnym ptaszku, przypomniało mi się jak dopadł mnie katar i nos zrobił się czerwony jak u amatorów napojów winopodobnych, a ptaszek ten to gil (Pyrrhula pyrrhula)w przeciwieństwie do kataru jest spokojnym nie zwracającym uwagi ptaszkiem, który ma duże zdolności do gwizdania i łatwo uczy się naśladować.
2. Mandarynka- zdrobnienie wybitnie utalentowanej;) piosenkarki ;)która swoim oszałamiającym występem w Sopocie spowodowała u wszystkich opad szczeny do podłogi zobaczcie ile ona serca w to wkłada
Mandarynka to też gatunek kaczki (Aix galericulata) kolorowa niczym Wiśniewski przed koncertem jednak bardziej gustowna, jej upierzenie stanowi prawdziwy klejnot wśród ptaków . Pochodzi z dalekiego wschodu -dorzecza Amuru, wysp Japonii i Tajwanu.
3.Pasterz -w nasym piknym kraju, panocki, pasterze to jeno juhasy i bacowie , co owiecki, kruca fuks, na hali pasą , a za dudków troche powiedzą ino czy słonecko gzac bedzie czy wicher halny i dysc panockowe lico usiece. Z kolei pasterz (Sturnus roseus)jest mierzącym ok 22 cm ptakiem koczującym w stepach środkowoazjatyckich, żywi się szarańczą wędrowną i za nią podąża, w związku z tym zakłada czasem gniazdo w rejonach gdzie nikt go wcześniej nie widział i może juz nie zobaczy.
4.Sekretarz- niektórym się kojarzy z czasami ogólnej szczęśliwości i na przykład z tym panem :
któremu jednak mało kto chciał pomóc(kliknij) Sekretarz ( Sagittarius serpantarius)to również charakteryzujący się długimi nogami, ogonem i szyją drapieżny ptak zamieszkujący afrykańskie stepy , żywi się głównie wężami na które poluje biegając.
5.Siniak efekt uboczny m.in. Zabaw traumatycznych o których możemy sobie poczytać tutaj albo na przykład takich poczynań:
(oj będzie bolało) natomiast ptasim homonimem jest gołąb siniak (Columba oenas)zamieszkuje lasy liściaste i mieszane z dziuplastymi drzewami, jest to średni ptak wędrowny zamieszkujący Europę, środkowo-zachodnią Azję oraz północno-zachodnią Afrykę.
6.Wdówka- może być na przykład wesoła wdówka, na marginesie jak się znajdzie jakaś w wieku raczej panieńskim, niż w takim jakim bywają z reguły wdowy i z 20 mln. zielonych jak tytułowa bohaterka opery to proszę o kontakt Latające wdówki to osiem gatunków afrykańskich ptaków np. Wdówka czteropióra (Vidua regia) ptaki te nie są duże ale 4 długie sterówki środkowe nadają samcom okazały wygląd.
7.żuraw -żurawia można na ten przykład zapuszczać tak jak to czyni ten młodzieniec , który zaczyna rozumieć o co chodzi ;)
żuraw (Grus grus) jeden z dostojniejszych ptaków występujących u nas, poświęcę jemu osobny odcinek. Smukły, wykonujący płynne taneczne ruchy o popielatym ubarwieniu, trochę większy od bociana.
No to na tyle jeśli chodzi o homonimy może przygotuje jeszcze jakies post scriptum ale póki co chciałbym napisac coś innego o ptaszkach. p.s. komentarz jakis by sie przydał ;) By sieć i spostrzeżenia własne.
23:01, dioskorides
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 listopada 2005
No to lecimy dalej 1. Harpia- w mitologii greckiej bóstwa wiatrów, wyobrażane jako pół kobiety pół ptaki.Jakby jeszcze mniały ręce to by były całkiem pożyteczne na przykład do latania po piwo :)
Harpia to też południowo amerykański ptak (Harpia harpyja)ptak ten ma najsilniejsze nogi wśród wszystkich drapieżników, żywi się małpami.
2. Kiwi -wszyscy oczywiście wiemy że kiwi to takie zamszowe ziemniaki z których robi się pastę do butów.
ale kiwi ( Apteryx australis) to też nowozelandzki dość dziwaczny ptaszek, nielot, bez ogona, o długim giętkim dziobie. Składają jedno do dwóch jaj wysiaduje je samiec, który również opiekuje się długo dojrzewającymi (2 lata) młodymi.
3. Kopciuszek urobiona po pachy bohaterka bajki, która oprócz obowiązków kury domowej (o kurach innym razem) dorabia sobie w sklepie z odzieżą używaną. http://www.lumpeksy.pl/node/156 kopciuszkiem jest też mały ptak(Phoenicurus ochruros), mniejszy od wróbla przedstawiciel drozdowatych , dość pospolity, lubi tereny zabudowane, ruiny, poza tym otwarte łąki ze skałami.
4.Kurka wodna- ulubione powiedzonko tego pana Który przybył do Warszawy w celu zakupienia treblinek do kombajna w stołecznym Maszynohurcie, niestety przy okazji zadarł z lokalną mafią taksówkową. kurka wodna to stara nazwa Kokoszki wodnej (Gallinula chloropus)dość pospolity ptak wodny z rodziny chruścieli, mimo podobieństwa nie jest spokrewniona z kaczkami jak się niektórym wydaje, jest bardziej kuzynem żurawia ,gdyż jest z rzędu żurawiowatych.
5.Latawiec- dzięki tej zabawce Beniamin Franklin doszedł do wniosku że nie ma co liczyć na lokalne OSP i lepiej założyć piorunochrony.
latawcami szlachetnymi nazywano także rasę gołębi hodowlanych z grupy turkotów,
gołębie domowe pochodzą od gołębia skalnego (Columba livia)
6.Mniszka- inaczej zakonnica, potocznie pingwin (ale o pingwinach tez innym razem ), zawsze się zastanawiałem jak one wytrzymują w lato. Niestety takie mniszki trudno spotkać: a z ptaków to np. Mniszka białogłowa (Lonchura maja)często hodowana w klatce jako ptak ozdobny występuje od Syjamu po Jawę
to by było na razie na tyle, ciąg dalszy homonimów zapewne nastąpi, myśle w jednej część jeszcze sie zmieszcze, a potem nasmaruje cos innego o ptaszkach ale to pózniej. by sieć i spostrzeżenia własne
11:01, dioskorides
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 listopada 2005
Dziś pierwszy konkretny wpis, poświęcony będzie ptakom których nazwy oznaczają także coś innego, Trochę ich jest więc tak w wielkim skrócie, postaram się bardziej obrazkowo niż tekstowo . Polecimy alfabetycznie, więc po kolei: 1. Adiutant bądź tez adiutant ordynansowy- żołnierz pomocniczy np. Ten znany wszystkim
albo Adiutant (Leptoptilus javanicus) z rodziny marabutów , żywi się padliną, zamieszkuje Afrykę i południową Azję.
2. Batalion- jednostka organizacyjna wojska, mniejsza od pułku / brygady.
lub ptak (Philomachus pugnax) zwany też np. Bojownikiem batalionem średni ptak wędrowny z rodziny bekasowatych, W szacie godowej u samca pióra na przodzie szyi tworzą kryzę. Długie, zakręcone pióra na potylicy tworzą rodzaj uszu. Te upierzenie godowe jest niepowtarzalne, nie ma dwóch tak samo ubarwionych batalionów.
3. Bączek dziecięca zabawka w którą sam osobiście wprawiałem w ruch wirowy i gapiłem się z takim zafascynowaniem jakbym był bez mała Kopernikiem który ruszył ziemię, trwało to oczywiście do czasu gdy nie postanowiłem sprawdzić jak to działa.
bądź też (Ixobrychus minutus L.) nieduży ptak brodzący z rodziny czaplowatych. Występuje nad wodami o brzegach porośniętych roślinnością wodną gdzie zakłada gniazdo
4. Podobny do bączka jest też Bąk (Botaurus stellaris) mówi się tak też potocznie na trzmiela lub tez na .. ekhm.. np. wysmyk towarzyski , jakiś bulgotnik kąpielowy tudzież inny podkołdernik jadowity Jeśli chodzi o ptaka jest to ptak należący do rodziny czaplowatych , o doskonale maskującym ubarwieniu , wydaje charakterystyczny dudniący, donośny dźwięk, przypominający raczej ryczenie krowy.
5.Cesarka- potocznie zabieg cesarskiego cięcia z wiadomych względów zdjęcia wklejać nie będę. Cesarką jest też gatunek gęsi (Anser canagicus) gnieździ się na wyspach w cieśninie Beringa i na wybrzeżu Półwyspu Czukockiego na północny zachód od Alaski
6.fregata statek żaglowy trzymasztowy, współcześnie klasa okrętów eskortujących- znaczy panowie rozumieją ??
a ptak to np. Fregata mała (Fregata ariel)żyjąca w pobliżu wybrzeży morskich strefy tropikalnej, charakteryzują się długimi wąskimi skrzydłami i długimi widełkowatymi ogonami. Samce mają też nadymane worki gardzielowe, im większy i bardziej czerwony worek tym większe powodzenie u samic, u nas to by raczej nie przeszło.
Na razie tyle ciąg dalszy homonimów nastąpi. By sieć i spostrzeżenia własne.
00:13, dioskorides
Link Dodaj komentarz »