O przyrodzie ...za pięćdziesiąt lat nikogo nie będzie interesować wynik konferencji, które dzisiaj wypełniają nagłówki gazet. Ale jeśli w czerwcowym świetle poranka wychyli się zza krzewów groźnie porykujący lew, to nawet za pięćdziesiąt lat ludziom mocniej zabiją serca. I wszystko jedno, czy będą to bolszewicy, czy demokraci, czy mówią po angielsku, rosyjsku, niemiecku, czy w suahili. I będą stać oniemiali, ściskając sąsiada za rękę, gdy po raz pierwszy w życiu ujrzą stado dwudziestu tysięcy zebr ciągnących przez bezkresną sawannę . Bernhard Grzimek, 1959